Czyli co słychać u Longinki oraz tak zwane "ciekawostki" codzienności :)))

niedziela, 5 lutego 2012

Tyle do zrobienia, a czasu coraz mniej :(

Nie mam czasu na nic :(  
tyle mi się porobiło zaległości, ciągle ktoś nas odwiedza (co jest jednak miłe) ale poświęcając czas gościom, brakuje mi go na ogarnięcie swoich spraw...
*Z pracą tak naprawdę dopiero się zacznie, ponieważ do tej pory zrobiłam badania i musiałam czekać na termin szkolenia. Miałam nadzieję, że zacznę od 1 lutego, a tu masz, dopiero jutro mam spotkanie, na którym dowiem się szczegółów co i jak. 
*Poza tym sesja :( jeszcze 3 egzaminy i mam nadzieję semestr zaliczony (oby bez poprawki) ale problem mam wielki z indeksem, a właściwie z jego brakiem, gdyż mam zaległości w płatnościach...nie ogarniam już powoli otaczającej rzeczywistości... Ciekawe czy uczelnia nie będzie kolidowała z grafikiem??? Praca w systemie dwuzmianowym jest akurat dla mnie bardzo dobra, ale czy pójdą mi na rękę z terminami... zaczynam się martwić.
W międzyczasie zamówiłam z Avonu poczwórne cienie do powiek i eyeliner we flamastrze :) cieni jeszcze nie testowałam natomiast eyeliner jest fajny (zwłaszcza, że nie używałam go naprawdę kilka lat) Postaram się zrobić o nich notkę w wolnej chwili.


                            Paaaaaaaaaa :)

2 komentarze:

  1. U mnie całkiem odwrotnie wymyślili, najpierw zaczęłam pracę a dopiero później badania. Ale każdy robi jak chce. Życzę powodzenia, wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  2. no proszę, takie zabieganie czasami jest fajne bo ni ema czasu na przejmowanie się głupotami . trzymam kciuki za sesje i za to zeby udało Ci sie troche odpoczac i złapać oddech :)

    OdpowiedzUsuń