Odliczam godziny do końca pracy, chociaż jeszcze do niej nie dojechałam :) ale dziś ma przyjechać Mój Rycerz! Już tak jedzie od środy więc mam nadzieję, że dziś już nic nie stanie na przeszkodzie i odbierze mnie z pracy :)
A tak przy okazji, czy to nie dziwne, że kiedy pojawia się nowa osoba to "stara" obsada zachowuje się conajmniej nienormalnie??? Na szczęście nie wszyscy, ale jest kilka takich osób, które swoim zachowaniem chcą za wszelką cenę uświadomić (oczywiście mnie) że oni są ważniejsi, więcej wiedzą, wszystkich znają itd. dla mnie jest to tak śmieszne i idiotyczne, no ale cóż...nie musimy się na szczęście zaprzyjaźniać :) Szczerze mówiąc nawet nie chciałabym zmieniać tych relacji :) a piszę o tym, bo nie spotkałam się z podobnym zjawiskiem wcześniej :) A Wy?
Druga rzecz, która mnie wczoraj zaskoczyła:
Jedna z koleżanek z naszej "info" wyszła wcześniej i udała się do lekarza, gdyż podobno źle się czuła, jest na zwolnieniu już, druga wzięła urlop :), trzecia jest cały czas na zwolnieniu i zostałam ja :) Nie wiem jak sobie poradzę ale raczej po 16 godz. to nie mam zamiaru pracować :) No chyba, że dadzą kasiorę za trzy etaty :) w co wątpię hahaha
Zbieram się powolutku.
Paaaaa :)
A ja Ci życzę tej kasy za 3 etaty ale na jednym :) Mam nadzieje ze nie bedziesz musiała tam wszystkich zastepować :)
OdpowiedzUsuńOooo przydałoby się, chociaż jednorazowo :) Nikogo nie zastępuję, pojawiają się różne osoby na zastępstwo i cóż...średnio to wychodzi :) A takie miały być obrotne :P
OdpowiedzUsuń