Czyli co słychać u Longinki oraz tak zwane "ciekawostki" codzienności :)))

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Nowy rozdział...

Życie zaskakuje nas w najmniej spodziewanym momencie...
Kryzys trwa, a ciche dni, już tygodnie mijają w swoim tempie, nic się nie dzieje...
To wszystko sprawia, że analizując ten związek doszłam do wniosku iż tak jest od dawna, nie od teraz. Nie wiem dlaczego wcześniej nie chciałam tego widzieć, zaprzątać sobie głowy, po prostu uważałam, że taki urok tej miłości. A jednak nie,- wiem że tak nie powinno być...po co w takim razie przeciągać coś- czego nie ma?
Rycerz Milczek nie wykazuje żadnego zainteresowania co słychać w domu, jak sobie radzimy itd. żadnych telefonów, sms-ów, ZERO kontaktu... może też ma dość? Myślę, że czas zamknąć ten rozdział, jak w książce, którą napisało życie. Coś przeżyliśmy, cos się skończyło, nie można tkwić w zawieszeniu i patrzeć jak czas przecieka nam przez palce, mijają miesiące, lata i nic się nie dzieje. 
Nie jesteśmy staruszkami, którym już się niewiele chce prócz świętego spokoju.
Nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek będę się tak czuła jak teraz: że się zakocham, że ktoś może czuć tak jak ja...  
Tłumacząc sobie, że to pewnie zauroczenie, że minie prędzej czy później, broniąc się przed tym uczuciem- nie ogarniam normalnego dnia. Spotkałam na swej drodze mężczyznę, który również nie spodziewał się tej Miłości- nie planowaliśmy takiego zwrotu akcji, a oboje doszliśmy do wniosku, że jesteśmy nieszczęśliwi bez siebie... W naszych "starych" związkach już nie ma tej iskry, więc przed Nami trudne decyzje, ale konkretne. Zaryzykujemy. 
Zwykłe rozmowy potrawią sprawić iż dostrzegamy ile Nas łączy, jak dobrze się rozumiemy, czego chcemy, jakie mamy cele do osiągnięcia itd. to nie tylko Motyle w brzuchu...
Staram się podejść do tej sytuacji racjonalnie, ale jak nie zaryzykuję to się nie dowiem czy podjęta decyzja jest słuszna, nie zanamy przecież przyszłości, nie wiemy czy Nam się uda, czy Rutyna nie wkradnie się zbyt wcześnie, mimo wszystko chcemy być razem.
To będzie Nowy Rozdział w moim życiu. 

1 komentarz: