Przede wszystkim ZMIENIŁAM PRACĘ ;)))) Jestem z tego powodu bardzo zadowolona :)
Nie jest to szczyt marzeń, bo zwykły sklepik osiedlowy ale spełnia główne założenie czyli ma być blisko - i jest :) Nie użeram się już z dojazdami, biletami, kosztami i stratą czasu. No i pensja odrobinę większa dzięki temu.
Kolejny plus- znam prawie wszystkich klientów- przecież tu mieszkam, także praca jest przyjemniejsza jak się pogawędzi z każdym w międzyczasie ;) Pamiętam jak zaczynałam pracować tzn. jak skończyłam 18lat i poszłam po raz pierwszy do pracy...a było to w budynku dokładnie na przeciwko obecnej pracy. Od tamtej pory minęło już uuuuuu naście lat...
Próbowałam swoich sił w różnych dziedzinach: w fabryce, w biurze, u siebie i cóż, najlepiej czuję się jednak w handlu, choć to niewdzięczna robota. Póki co jest ok, czasu trochę mało, gdyż drugi etat jest w domu ale zaglądam poczytać co tam u Was słychać :)
papapa
No to gratulacje nowej roboty! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie :) jest ok.
OdpowiedzUsuń