Czyli co słychać u Longinki oraz tak zwane "ciekawostki" codzienności :)))

wtorek, 24 lipca 2012

Zmiany, zmiany, zmiany :)

Przede wszystkim ZMIENIŁAM PRACĘ ;)))) Jestem z tego powodu bardzo zadowolona :)

Nie jest to szczyt marzeń, bo zwykły sklepik osiedlowy ale spełnia główne założenie czyli ma być blisko - i jest :) Nie użeram się już z dojazdami, biletami, kosztami i stratą czasu. No i pensja odrobinę większa dzięki temu.
Kolejny plus- znam prawie wszystkich klientów- przecież tu mieszkam, także praca jest przyjemniejsza jak się pogawędzi z każdym w międzyczasie ;) Pamiętam jak zaczynałam pracować tzn. jak skończyłam 18lat i poszłam po raz pierwszy do pracy...a było to w budynku dokładnie na przeciwko obecnej pracy. Od tamtej pory minęło już uuuuuu naście lat...
Próbowałam swoich sił w różnych dziedzinach: w fabryce, w biurze, u siebie i cóż, najlepiej czuję się jednak w handlu, choć to niewdzięczna robota. Póki co jest ok, czasu trochę mało, gdyż drugi etat jest w domu ale zaglądam poczytać co tam u Was słychać :) 
papapa

2 komentarze: