Czyli co słychać u Longinki oraz tak zwane "ciekawostki" codzienności :)))

czwartek, 29 grudnia 2011

Mieszkanie Świętami przybrane...

Gdyby nie ozdoby świąteczne to tak naprawdę nie czułabym, że jest to okres Świąt :(
Za oknem ciemno od rana, mokro i to niekoniecznie od śniegu, normalnie listopad jak nic.

Pomysł na rozjaśnienie swojej kuchni w ten sposób miałam już dawno i postanowiłam w końcu, że nie ma wyjścia- jest okazja-a co mi tam :) 

szczególnie nastrojowo jest wieczorem, czasem zapalam jeszcze świeczki na parapecie :) Myślę, że to będzie ozdoba nie tylko świąteczna ale już tak na dłużej :)
Kolejny raz wykazałam się inwencją twórczą robiąc stroik...zwykle kupowałam jakiś malutki, gotowy, a w tym roku coś mi się stało :) do środka włożyłam świecę zapachową (cynamon) kupioną w Rossmanie za jakieś 5zł (są różne zapachy) i mówię Wammmm- zjadłabym ją normalnie tak daje :)
no i jeszcze w przedpokoju powiesiłam kilka ozdóbek mniej więcej takich:
Tak przybrałam swoje mieszkanko, wystrojone świątecznie prezentuje się całkiem milusio.
                                        Paaaaa <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz